}

niedziela, 11 września 2011

SUSHI MNIE ;)

Wczoraj poszliśmy na łatwiznę i zamówiliśmy na obiad shusi. Ma ono swoich zwolenników i przeciwników, ja zaliczam się do tych pierwszych, często robię też tą potrawę sama! Dziś jeszcze zostało co nie co na śniadanie – sushi jest bardzo sycące!


Tradycyjnie sushi spożywa się palcami, niedozwolone jest jednak pozostawianie nadgryzionego kawałka na talerzu. W zachodnich restauracjach, w tym także w Polsce, goście nie są przyzwyczajeni do jedzenia palcami i najczęściej posługują się przy spożywaniu sushi pałeczkami. Jedzenie pałeczkami to prawdziwa sztuka,  jeśli shusi  jest źle skręcone niestety możemy spodziewać się wypadku! 


Podstawą shushi jest dobry ryż (dobrze klejący się), ocet ryżowy i nori – prasowane algi, w które zawijamy ryż. Do shusi podaje się sos sojowy do maczania, zielony japoński chrzan wasali (bardzo ostry) oraz marynowany imbir, który spożywa się (w małych ilościach) pomiędzy różnymi rodzajami potrawy dla oczyszczenia kubków smakowych. Wszystko popija się zieloną herbatą zwana hojichta lub sake ;)
Dodatki, którymi nadziewamy shusi są przeważnie surowe jak owoce morza, dlatego tak wielu ludzi po prostu za tą potrawą nie przepada. Istnieje też wiele rodzajów sushi:
  • nigiri-zushi - formowane w dłoni owalne paluszki z rybą lub owocem morza na wierzchu
  • maki-zushi  - zawijany ryż w nori z dodatkiem ryby najczęściej łososia, ogórka,  avokado itp.
  • chirashi-zushi - „sushi porozsypywane”, tzn. podane jako miseczka z ryżem i ułożonymi na nim kawałkami sashimi. Takie sushi pokrywa się także warstwą pokrojonych w paseczki warzyw, tofu lub grzybów
  • temaki-zushi – tworzone przez spożywających: na stół podaje się tacę z przygotowanymi składnikami, ryż oraz nori, z których każdy biesiadnik sam komponuje swoje sushi. 

Najpopularniejsze jest oczywiście maki-zushi podawane z wasali, sosem sojowym i marynowanym imbirem. Maki-zushi dzieli się również ze względu na: rozmiar i sposób podania: temaki (rożek z alg nori), uramaki („wywinięte maki”: dodatki owinięte są algami, a ryż tworzy warstwę zewnętrzną).
Do zawijania używa się często bambusowej maty – w ten sposób powstaje rulon, który kroi się następnie na mniejsze kawałki, przy czym ich długość powinna być mniejsza od średnicy. Przyda się też ostry nóż do krojenia.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście sushi musicie to koniecznie zrobić! Za pierwszym razem nie każdemu smakuje, ważne jest też, aby sushi było świeżo zrobione, polecam więc zrobić samemu. Odsyłam Was do super przepisów na http://www.przepisnasushi.pl/. Itadakimasu! M :)

4 komentarze:

  1. hej, jeśli chodzi o zamówienia z barbry to wysyłka kosztuje 7zł/priorytet (czyli nieźle). zamówiłam i zapłaciłam od razu przelewem we wtorek wieczorem, a w piątek przyszła do mnie paczka. każdy lakier jest zapakowany w folię bąbelkową, więc nie ma szansy na stłuczenie. to było moje 3 zamówienie i nigdy nie było problemu. musisz się zalogować i wszystkie info odnoście wysłania dostaniesz na maila :) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny post:) Zawsze chciałam zrobić sushi, bo lubię czasem popichcić nowości ale nigdy nie miałam okazji.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię od czasu do czasu coś wyczarować... nie zawsze można sobie pozwolić na sushi w restauracji, a przy tym jest kupę zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!