}

piątek, 9 września 2011

PAZURKOWY POST nr 9

Nareszcie weekend i mogę poszaleć z kolorem! Tym razem poszłam za obowiązującym trendem tej jesieni – lakierem teleskopowym Coral z kolekcji Delii w odcieniu 108.


Jest to mój pierwszy lakier tej firmy, znalazłam go przypadkiem w Super Pharm i pierwsze na co zwróciłam uwagę to super kolor granatu mieniącego się na fiolet. Efekt ten przypomina plamę oleju czy benzyny przez co kolor nie jest do końca określony, przechodzi jeden w drugi.  Szkoda tylko, że mój aparat nie może tego oddać :(


O samym lakierze na razie się nie wypowiadam, jutro przeżyje test bojowy – sprzątanie etc.  Tymczasem wracam do celebrowana dzisiejszego święta do czego gorąco Was namawiam i zapraszam wkrótce na recenzję :) Pa, M.

9 komentarzy:

  1. piękna, długa, smukła płytka ;o <3 śliczne pazurki!

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję ślicznie :) Twoje też piękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. cały dzień dzisiaj szukałam tego odcienia - najchętniej z elfa lub Sally Jansen - w niedzielę bedę w Douglasie, może jest jeszcze ten z Essence 50's Girl a jak nie to uderzam do SP i kupuje TEN!!!!! Muszę go miec na wyjazd!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny odcień :) btw, czym jest lakier teleskopowy? to duochrom? nigdy nie słyszałam tej nazwy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Siouxie <- szukasz daleko a są tak blisko! ;) Ja znalazłam tylko jedną sztukę, jakby co to Ci pożyczę :)
    a <- Z tego co wiem teleskopy zmieniają się delikatnie w zależności od kąta padania światła a lakiery typu duo chrom mają w sobie migocące drobinki, które są mniej lub bardziej nasycone. Teleskopowe są o tyle ciekawe, że niejako otrzymujemy kilka kolorów naraz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wooow, dziękuję za informację! :) strasznie się cieszę!
    Masz śliczne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też trafiłam ostatnio na miejsce, gdzie można znaleźć większość lakierów coral itd. muszę coś wypróbować, ale dopiero jak pokażę na blogu wszystko co mam :) zrobiłam sobie niezły zapas ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tez go dzisiaj kupiłam :) cholera nie było Essence w Douglasie w Blue City, a z Sally Hansen nie było tego koloru. Generalnie wyszło fajnie ale chciałam coś jeszcze ciemniejszego :)Super, że 2 warstwy wystarczyły. Fotki wrzuce na bloga za kilka dni, własnie siedze i dziergam posty na zapas :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!