}

niedziela, 24 lipca 2011

PAZURKOWY POST nr 1

Bez zbytniego rozmyślania popełniam mój pierwszy post-recenzję o kilku lakierkach, które posiadam w mojej niewielkiej kolekcji :)


Tego lakierku nie trzeba nikomu przedstawiać - Wibo extreme nails nr 81 dostępny oczywiście w Rossmannie :) Zachwytów nad nim nie było końca, mnie urzekł przede wszystkim kolorem i to by było na tyle, za tą cenę widziałam lepsze… 
 

Np. lakierki  z Lovely Color Mania - jaśniejszy 128, wpada troszkę w szarość, ciemniejszy 59, idealny na imprezkę, ale uwaga - odbarwia płytkę! Trwałość taka sobie, ale lepsza niż Wibo, cienki bardzo pędzelek i śliczne (a ja jestem wzrokowcem) opakowanie :P


 
Rimmel Pro, odcień Riviera Red 323 – mój number one :) Te lakiery są warte każdej ceny, choć ja jestem zdania, że na tego typu kosmetyk nie trzeba wydawać dużo pieniążków. Rimmel jest wyjątkiem od reguły! W promocji kosztuję ok. 12 zł, więc powiedzmy tyle co dwa gorsze a ręczę, że i jakość i trwałość jest o wiele lepsza! Ma najlepszy na świecie pędzelek i najżywszą, najgłębszą, najpiękniejszą czerwień <3



Dla porównania Wibo extreme nails nr 253 z moją trupio-białą dłonią ;/ Tylko raz zdradziłam czerwień Rimmelka z winem Wibo ;) Prawda, że widać różnicę?



P.S jakość zdjęć niestety pozostawia dużo do życzenia ;/ nie robiłam ich pod kątem tej strony, ale obiecuję, że na przyszłość się poprawię ;) Tymczasem pozdrawiam :) cdn, M.

4 komentarze:

  1. Lovely 128 color mania mnie zaciekawił! Śliczny odcień! I masz piękne paznokcie! Jestem pod wrażeniem ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam i ja:)
    Dodaję do obserwowanych by śledzić Twoje blogowe poczynania. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)
Na wszystkie pytania odpowiem pod danym postem.
P.S. Spam i autoreklama będą usuwane!!!